Na początku 1989 roku…

Na początku 1989 roku wydawało się, że zimna wojna trwa w najlepsze. Komunistyczne reżimy panowały nad jedną trzecią ludzkości. Po dwunastu miesiącach okazało się, że mur berliński runął, a wraz z nim upadły reżimy Europy Wschodniej. W Chinach władza posunęła się do masakry młodzieży, by utrzymać się przy władzy.

Trudno znaleźć w historii podobny rok. W 1848, „roku rewolucji”, również błyskały ognie spontanicznych powstań, ale nie na taką skalę i nie z takim skutkiem. Wróżby również były odmienne. W Republice Południowej Afryki zaczął kruszyć się apartheid. W Iranie zmarł Ajatollah Chomeini, ale jego islamska rewolucja nabrała tempa. Stany Zjednoczone, które stały się jedynym supermocarstwem, przeprowadziły jedną inwazję, na Panamę, w celu obalenia generała Noriegi.

Nic nie zapowiadało klęski komunizmu. Życie było nijakie, monotonne i przepojone cynizmem. Ale zawsze takie było. Ukształtował je ten system. Elita miała własne sklepy, pasy ruchu na drogach, kina i letnie wille. Reszta zaciskała pasa, by zdobyć artykuły pierwszej potrzeby. Jeden z rumuńskich poetów uchwycił ten klimat: tramwaje od czasu do czasu, kolejki po mąkę „Wołek Zbożowy”, puste butelki, przemówienia… Robotnicy i szefowie partii komunistycznej trwali w ponurym impasie: „My udajemy, że pracujemy, a wy udajecie, że nam płacicie”. 

Wieś była miejscem, gdzie rdzewiały maszyny, rosły chwasty i zapadały się płoty. Ludzie byli apatyczni i nieufni. W wyniku głodu, wywołanego przez stalinowski terror, zmarło około 12 milionów osób; wszelki dynamizm i przedsiębiorczość na tym obszarze zostały zniszczone. Ofiary maoistowskiego Wielkiego Skoku na terenach wiejskich również liczone są w milionach. Zapanowało szaleństwo. Plaga szarańczy zniszczyła plony i zaczął się głód, kiedy wytępiono naturalnych wrogów tych owadów w trakcie ogłoszonej przez Mao kampanii przeciwko wróblom. Takie urazy nie goją się łatwo, a rok 1989 przyniósł kolejną traumę. W Rumunii Nicolae Ceauşescu niszczył wsie i przesiedlał chłopów do betonowych „agro-miast”.

Represyjna władza czerwonego reżimu kontrolowała pracę zawodową obywateli i wszystko, co z nią związane: awanse, degradacje, synekury, stanowiska bez perspektyw. Własnością władzy były mieszkania obywateli, gospodarstwa rolne, które ich karmiły i fabryki, które ich ubierały; władza decydowała, co mogą czytać i czego uczą się ich dzieci. Wysuwała jedynych kandydatów, na których mogli głosować; posiadała gazety, billboardy, radio i telewizję, które sączyły propagandę w ich umysły. Miała donosicieli, którzy zdradzali ich poglądy. Co najmniej jeden na siedmiu dorosłych mieszkańców NRD był inoffizielle Mitarbeiter, nieoficjalnym współpracownikiem tajnej policji Stasi.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *